Lamy
Jak już pisałam chcialam z tym zaczekac aż do momentu zamontowania całego oświetlenia, ale zasypaliście mnie pytaniami o lampy, więc piszę.
Naważniejsza, o którą jest tyle szumu, to lampa kuchenna. Podobał mi się jej kolor i troszkę oryginalny kształt, nie będzie mi się podobało jej mycie. Lampa zakupiona w Leroy Merlin za 199,00.
W przedpokoju i w wiatrołapie są identyczne lampy ledowe, zmieniające kolor. Lampy fajnie wyglądają po zaświeceniu zwykłym, białym światłem.
W pokoju "biurowym"na dole najzwyczajniejsze oświetlenie, byle by było skuteczne.
Nasza sypialnia. Wszyscy odwiedzający nasz dom śmieją się z tych lamp, ale dla mnie mają one swój urok. W końcu to nasza sypialnia.
Pokój Leonka
Pokój Joli
Przedpokój na górze. Drzewko, które fantastycznie wygląda po zaświeceniu.
I kolejna zwyczajna lapa w przejściu między wiatrołapem, a garażem.
To na razie tyle. Oczywiście do tego mamy już oświetlenie w łazienkach, garażu i kotłowni. w zasadzie został tylko salon i schody, ale tam jeszcze wiszą gołe żarówki.
Komentarze