Ale dziś było zamieszanie...
Tego jeszcze u nas nie było...
1 ekipa do łazienki - 2 osoby
2 ekipa do łazienek - 4 osoby
elektrycy - 2 osoby
chłopaki od "wszystkiego" - 2 osoby
i my
--------------
łącznie 12 osób w naszym domu i każy próbuje robić swoje
Zamieszania było nieprzeciętne. Elektrycy poprawiali punkty, o montowali gdzieniegdzie osprzęt. 1 ekipa "dopieszczała" ślimaka. 2 ekipa - wyflizowali kuchnię, część salonu i wc na dole. Chłopaki montowali schody na strych. Daniel sprzątał, a ja...kręciłam się ze dwie godzinki po domu, ale jak zaczęli sklejać delatację w wylewkach, to musiałam znikać, bo smród panujący w całym domu byl po prostu nieziemski, a wręcz szkodliwy dla mojego "brzuszka".
Tak więc nie udało mi się wiele sfotografować...ale złapałam nasz mini odpływ liniowy do ślimaka, który dziś właśnie dotarł
I jeszcze mam fotki próbnych tynków: na jedną ścianę do wiatrłapu i nad schody. Na zdjęciach sa tylko te, które rozważam...
Tynk ze zdjęcia 1, ten biało zielony prawdopodobnie znajdzie się w wiatrołapie
A ten nad schodami, ale kolor jeszcze nie jest przesądzony. Albo będzie to szary tynk z białą farbą, lub z fioletową , ale ciemniejszą niż ta na zdjęciach.
Komentarze